Myśl jak fotograf

Nie od dziś wiadomo, że fotografia to nie tylko moja pasja, ale także lekarstwo i sposób zarabiania.
Dzięki moim zdjęciom nasz blog jest żywy, a Instagram kolorowy.
Stworzyłam kurs „Myśl jak fotograf” dla ludzi którzy nie mają pojęcia o fotografii, by wesprzeć ich w tej drodze, by pokazać, że robienie zdjęć może być szybkie i przyjemne właśnie dzięki myśleniu jak fotograf!


Czym zatem jest owe myślenie?

To wyprzedzanie zdarzeń.
To wlewanie kawy do ładnego kubka zanim zdecydujemy, że chcemy zrobić zdjęcie kawie.
To ubranie się w sposób podkreślający nasze atuty jeżeli istnieje choć cień możliwości, że zostanie nam zrobione zdjęcie lub sami będziemy chcieli je sobie wykonać.
To wybór miejsca na zdjęcie po uprzednim rozejrzeniu się gdzie będzie najlepsze dla nas światło. (a nie po rozłożeniu sprzętu)
To nawyk „robienia ładniej” i kadrowania rzeczywistości.
Brzmi to skomplikowanie, jednak to wcale nie jest trudne choć na początku wymaga wprawy i nawyku myślenia.


Ja w moim domu mam stałe miejsce w którym robię zdjęcia małym rzeczom oraz jedzeniu, dzięki temu trwa to dosłownie minutę lub dwie !
Czasem nie można mieć stałego miejsca, wtedy polecam robienie kilku zaplanowanych zdjęć na raz zamiast spontanicznego fotografowania bez przygotowań.
Myślenie jak fotograf to także zadawanie sobie pytania
Co chcę pokazać i wyrazić przez owe zdjęcie?
Jakie emocje się za nim kryją ?

Czasem zdjęcia mają nas wprowadzać w treść postu/wpisu a czasem ukierunkowywać na to czym się zajmujemy lub kim jesteśmy. Takie zdjęcia powinny być wcześniej zaplanowane, bo wpływają na nasz wizerunek lub odbiór treści.
I nie chodzi teraz, żebyście planowali sesję z profesjonalnym fotografem!
(Choć tak, czasem będę to doradzała jako dodatek do profesjonalnych firmowych kont w social mediach)
Wszystko możecie zrobić w domu z użyciem prostych i łatwo dostępnych materiałów i telefonu lub prostego aparatu.
Oczywiście od jakości sprzętu będą także zależały wyniki sesji.
Jeśli Twój telefon nie jest pierwszej młodości to nie zrobi już idealnych zdjęć. Zdjęcia zrobione nowszym telefonem z powodzeniem mogą zostać użyte jako miniatury lub zdjęcia do social mediów, zastępując te wykonane profesjonalnym aparatem!

Pamiętaj , że w wielu przypadkach nie fotografujesz rzeczywistości a wizję.
Fotografujesz właśnie to co chcesz pokazać.

Oczywiście możesz fotografować tylko rzeczywistość taką jaka jest. To także jedna z dróg, jednak , wtedy musisz podążać za tym co ukazują Twoje zdjęcia a nie do końca za tym co aktualnie chcesz pokazać. To może nie zadziałać kiedy nie opowiadasz o swoim życiu a np. o pracy czy dzielisz się wiedzą z jakiegoś zakresu ( powiedzmy fizjoterapii).


Studium przypadku

Ostatnio zrobiłam dwa eksperymenty fotograficzne. W jednym chciałam uzyskać wiele różnych kadrów związanych z książkami i ich czytaniem. W drugim chciałam pokazać moje poglądy. Obie sesje trwały kilka-kilkanaście minut plus kilka minut przygotowania. To niewiele, biorąc pod uwagę , że poza samym wykonaniem zdjęć zadajesz sobie trud odpowiedzenia na pytanie co chcesz pokazać lub w jaki sposób .

Zacznę od czytania książki.
Chciałam pokazać książki na wiele sposobów, uwzględniając ich kolorowe okładki lub nie. Chciałam stworzyć także romantyczną wizję czytania i użyłam do tego starych książek. Tak naprawdę wcześniej zrobiłam sobie burzę mózgu rozważając jak mogę pokazać książki, by wyglądały estetycznie, nawet jeśli nie należą do najładniejszych (niewiele książek w dzisiejszych czasach jest ładnie wydanych). Zadałam sobie pytanie co zrobić z kolorowymi okładkami czy brzegami jeśli musimy lub chcemy je pokazać.

Bo zawsze możemy zrobić zdjęcie książkom nie pokazując ich tytułów.
Co pokazuję tutaj

Ale co zrobić, gdy nasze okładki „zalatują dyskoteką” kiedy połączymy je w słupek ?
No właśnie- wykorzystać kolor! I tu można połączyć książki w jednym kolorze, dwóch lub stworzyć tęczę. Czasem, by zrobić dobre zdjęcie musimy spojrzeć na daną rzecz nie przez pryzmat tego czym jest i co znaczy, a obiektywnie oceniając jej wygląd.
Tak stworzyłam stojącą tęczę i koronę, którą dodatkowo naznaczyłam książką główną o kolorach.

Książki leżące same na półce wyglądają zwyczajnie. Pomyślałam, że te o medytacji i sprawach rozwoju mogłyby się znaleźć w otoczeniu natury. Na drzewie, oparte o drzewo itd. Bo ich znaczenie się pogłębi.
Dodatkowo chciałam stworzyć kard jak ze starego filmu z książkami przewiązanymi sznurkiem, dla stworzenia wrażenia, że są bardziej osobiste..
Zdjęcia podczas „czytania” wprowadzają trochę życia do kadru poprzez umieszczenie w nim czytelnika – całość przestaje być bezosobowe. Zdjęcie książek leżących na ławce obok kapelusza od razu sugeruje wakacyjny czas relaksu.

Ostatnie zdjęcia są moją czystą zachcianką estetyczną. Stare książki są tak fotogeniczne, że aż żal nie skorzystać. Kadry ze stronicami starych książek i kwiatami to taki niezawodny punkt, który zawsze zadziała!

No i cóż..
Czy leżenie i czytanie na trawie w ładnej sukience jest tym co robię codziennie? Nie.
Czy codziennie układam sobie koronę z książek? Nie.
To moja wizja. To sfotografowanie książek w pewien ciekawy i ładny sposób. Sprzedanie emocji a nie samych czynności. Bo czyż zdjęcie czytania na trawie nie powoduje, że myślicie o tym jako o relaksie?

Ale to nie oznacza, że za każdym razem musisz robić sesję.
Jeśli będziesz gotowa na zdjęcie (myśl jak fotograf!) to skorzystasz z dobrych warunków świetlnych czy aury i wykonasz lepsze ujęcie!

I uwaga, czasem to co wydaje Ci się nierealne to jest czyjeś #reallife
To taki właśnie przykład. Wiem, bo sama to ujęcie zrobiłam 🙂


Drugie studium przypadku

To sfotografowane przeze mnie moje poglądy.
Chciałam wypowiedzieć się w formie zdjęć na temat sytuacji w USA oraz mojego podejścia do rasizmu.

Pierwsza seria to moje złamane serce, czarne serce. Myślę, że to dość prosty i zrozumiały przekaz.

Później seria dwóch zdjęć pięści która oznacza agresję, oraz próbę ukrycia w niej złamanego serca.

Trzecia seria to prosty przekaz graficzny, do którego użyłam czarnego brystolu. Zdjęcie zrobiłam na białej kartce. Tyle.. Czasem niewiele potrzeba, by wiele powiedzieć.
Złamane serce, któremu odwrócimy połówki układa się w skrzydła anioła..
Wcześniej o tym nie myślałam, pomysł wpadł podczas układania tego serca na kartce..

Czwarta seria to pokazanie piękna i potrzeby różnorodności.
Wybrałam się do ogrodu i zerwałam różnego rodzaju kwiaty, by pokazać, że natura nigdy nie tworzy nic w jednym kolorze , kształcie i formie..
Dodatkowo zastosowałam nostalgiczną i smutną kolorystykę dla podkreślenia znaczenia.


System działania jest zawsze taki sam.
Zadaję sobie pytanie co chcę pokazać i przekazać.
Czy to ma być po prostu ładne, czy ma mieć głębszy sens?
Jeśli tak to jaki ?
Nie wszystkie zdjęcia muszą mieć niezwykłą wagę.
Nie wszystkie zdjęcia muszą podlegać głębokiej analizie, jednak pamiętajmy, że publikując jakieś zdjęcie pokazujemy część siebie.


A gdzie spontaniczność?

Oczywiście spontaniczne zdjęcia są najlepsze. Trzeba także umieć wykorzystać dany moment i to co nam się przytrafia, być gotowym i włączyć myślenie. Być gotowym zanim będziemy wiedzieć na co..

I tak na przykład ja obecnie większą wagę przykładam do ubioru, wiedząc , że być może znajdę się przed obiektywem. Oczywiście robię to tak, by dalej być sobą, jednak wybieram ubrania w których nie tylko jest mi wygodnie, ale także w których ładnie wyglądam w rzeczywistości i na zdjęciu. To nie takie oczywiste. Rzeczy w których wyglądamy dobrze na żywo niekoniecznie muszą wyglądać dobrze na zdjęciu, które z natury jest obrazem płaskim.

Więc myśląc jak fotograf upewniamy się, że w razie czego wyglądamy ok, mamy ewentualnie jakieś akcesoria (ładny kocyk na plażę czy trawę, książkę). Lub dajmy się zaskoczyć.. na samej trawie też można siedzieć!

Tu przykładowo nasz spontan.. Pojechaliśmy na wycieczkę podczas naszego delegacyjnego weekendu. Wybraliśmy ulubioną plażę w Holandii do której jedziemy 2h. Nie wiedzieliśmy czy będzie ok, ciepło, po prostu mieliśmy ochotę tam pojechać bez względu na pogodę.
Na miejscu okazało się, że w morzu jest tysiąc kitesurferów, słońce miesza się z chmurami, jest bardzo wietrzenie, ale pięknie. Aura była taka, że aż żal byłoby nie zrobić zdjęcia.

Ubrałam się bardzo dobrze z punktu widzenia miejsca i ewentualnych zdjęć, bo ubrałam spódnicę dzięki której mogłam wejść do wody boso. Dodatkowo zabrałam chustę, dzięki której było mi cieplej oraz która urozmaiciła ujęcia.
Sami zobaczcie.
Ujęć z tego dnia mam całą masę.. pokażę tylko kilka żebyście widzieli jak można wykorzystać spontanicznie zastaną sytuację..

Co chciałam pokazać? Wiatr i latawce w powietrzu.. Oraz moje emocje lekkości i powiew wiosny (to był pierwszy dzień, w którym poczułam wakacyjny, wiosenny klimat)

Jedyne czego nie zabraliśmy to statyw. Chcąc zrobić sobie zdjęcia na plaży użyliśmy plecaka.. dlatego trudno było nam się uchwycić w kadrze. Cóż, czasem trzeba walczyć z tym co jest i się nie poddawać!

Aura była tak niesamowita, że tego dnia zrobiłam mnóstwo zdjęć.. W domu niestety spostrzegłam , że nie zmieniłam opcji w aparacie i wszystkie są w plikach jpg a nie raw.. Nauczka na przyszłość – gorsze możliwości obróbki..

Każde zdjęcia wakacyjne bazują na spontaniczności i używaniu tego co aktualnie jest. Tu polecam korzystanie z okazji. Nie zastanawianie się co ktoś pomyśli; że może głupio się tak po prostu zatrzymać na zdjęcie..
Kiedyś jechaliśmy zwykłą drogą i kątem oka mignęło mi zwierze.. powiedziałam do męża, że chyba widziałam łosia, ale to wydało mi się tak nieprawdopodobne, że sama w to nie wierzyłam..
Poprosiłam nieśmiało, by zawrócił. Zatrzymaliśmy się na poboczu.. i był ON..

Tak jak tu. Szliśmy ulicami Kioto i nagle widzę ścianę a na niej skrzydła..
Od razu podbiegłam mówiąc mężowi, że chcę zdjęcie.
Inaczej nie znalazłbym drugi raz tej uliczki..


Domowo

W domu mamy naprawdę sporo możliwości, ale także pewne ograniczenia.
Ograniczeniem jest światło oraz przestrzeń, w której możemy zrobić zdjęcie. Jednak jeśli się przyłożymy to możemy wyprodukować świetne, życiowe i naturalne kadry. Jedne z mniejszym, jedne z większym wysiłkiem..
Jeśli chcesz zrobić zdjęcie kawy w łóżku, to musisz mieć stonowaną pościel (najlepiej białą lub bez dużego wzoru). Nie najlepszym pomysłem będzie próba wykonania takiego ujęcia zaraz po przebudzeniu. Tu będzie grała raczej wizja.. Co nie oznacza, że nie może to wyglądać naturalnie.. Równie dobrze możesz sfotografować kawę, na tacy na łóżku. To częsty kadr.
Pamiętaj, by uprzątnąć przestrzeń .

A jak to zrobić tak po prostu pijąc kawę?
Nalać ją do ładnej filiżanki i znaleźć jej dobre miejsce do sfotografowania z dobrym światłem (jasno, ale nie w słońcu) w stylu jaki odpowiada Tobie i temu w jaki sposób ją pijesz. Po prostu znajdź dobre miejsce wykadruj i tyle.. pij dalej.

Kiedy chcesz, by Twoja kawa nabrała trochę magii lub tego czym aktualnie się zajmujesz.. pokaż to na zdjęciu.. (mikro sesja zdjęciowa, która zabierze Ci 2 minuty)

Możesz robić zdjęcie sytuacji takiej jak jest, tak jak pijesz kawę.. z bałaganem w tle jeśli taki masz styl. Musisz sobie tylko zadać pytanie czy to właśnie chcesz pokazać w sieci ?


Wniosek

Rób jak najwięcej spontanicznych, życiowych fotek! Wykorzystuj momenty i bądź gotów do zdjęcia, zawsze! Do tego by stanąć po jednej i po drugiej stronie obiektywu w każdej chwili.
Nie broń się przed sesjami, bo dzięki nim urozmaicisz swoje blogi/ konta społecznościowe oraz przekażesz poprzez nie właśnie to co chcesz przekazać.

Myśl o zdjęciach zanim postanowisz , że je zrobisz..
A podczas robienia kadruj, ustawiaj i myśl !
Myśl o tym co chcesz pokazać i w jaki sposób, czasem niewiele potrzeba, by zwykły kadr stał się genialnym i mówił znacznie więcej i docierał znacznie głębiej i dalej!
Czy blogerzy / instagramerzy robią wszystko ładnie i fotogenicznie?
Nie.
Dbają o to co wychodzi do sieci oraz robią zdjęcia tak, by wyglądały dobrze. Po prostu. To czysta estetyka. Wolimy oglądać zdjęcia ładne niż „zwyczajne”. Nie idealne! Ale ładne.. Lubimy nasycać się wizją.. !
Poza tym zdjęcie kawy na Twoim profilu nie musi oznaczać, że tak pijesz ją codziennie a nawet, że tego dnia ją tak wypiłaś. Wiele zdjęć na IG (szczególnie z profili firmowych) pochodzi z banków zdjęć. Są dodawane, bo pasują do treści .
Dlatego nie uwieszaj się nad pięknymi zdjęciami blogerów, tylko sama zacznij robić lepsze!

Czasem to będzie od Ciebie wymagało posprzątania lub przejścia w inne miejsce (np. w domu) ale czasem tylko zmiany kąta widzenia – robienia zdjęcia. Tak! Czasem tak niewiele pomoże Ci osiągnąć spektakularny efekt.

Oglądając zdjęcia innych osób pamiętaj, że zdjęcie to wycinek życia, wycinek przestrzeni a czasem po prostu wizja a nie dokumentowanie życia!



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.